• Wpisów:442
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 10:53
  • Licznik odwiedzin:32 726 / 2635 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Są dwa serca
ich ciągłe, nieustanne bicie
zdaje się w dwóch jestestwach
jedno tworzy życie,
łańcuch który nas wiąże,
los nie skruszy zmianą,
będą bić zawsze razem,
albo bić przestaną.
Byron
  • awatar Kociołek: Organizuje dwa konkursy mam nadzieje że weźmiesz udział w obu albo chociażby w jednym zapraszam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Poznać kogoś. Rozmawiać. Śmiać się. Doczekać się zrozumienia. Pokochać kogoś. Przekroczyć granice altruizmu. Oddać wszystko. Sprzedać duszę. Wyzbyć się siebie. Zapomnieć o bólu. Potem zostać zdeptanym i upokorzonym. Potem prosić o więcej. Potem dostać kapciem w twarz. Potem upaść. Potem nigdy nie wstać.
 

 
Kierują nami złudzenia, powodują nami złudzenia. Złudzenia nas pchają, wstrzymują, wyznaczają nam cele. Rodzimy się ze złudzeń i śmierć też jest tylko przejściem z jednego złudzenia w inne.
 

 
Gdyby serce mogło myśleć, przestałoby bić...
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 

...

"Oczami umysłu można zobaczyć więcej niż oczami ciała.
Trzeba się oprzeć i zamknąć oczy."
 

 

;)

Decydując się na znajomość z Tobą nie sądziłam, że zaangażuję się w nią tak absolutnie i bezwarunkowo, że narodzi się we mnie coś znacznie silniejszego, niż oczekiwałam po tym związku, że stanie się to, czego się bałam i zapewne boję się nadal. Dałeś mi odczuć tyle ciepła i tyle zrozumienia, ile nie dał mi w życiu nikt, bo nikt, kogo los postawił na mojej drodze, nie umiał mnie pojąć, nie potrafił mnie zrozumieć. Każdy chciał mnie zmieniać, dostosowywać do subiektywnie postrzeganej przez siebie utrwalonej formuły zachowań i posunięć. Ty jeden nie próbowałeś. Chciałeś mnie taką, jaką jestem, z całą moją złożonością, nieprzewidywalnością, trudną i krytyczną, z wszystkimi moimi wadami.<3
 

 
"Czasem są chwile, gdy problem jest w każdym kroku
Pięści ściskasz z frustracji
Bezsilne łzy ci płyną z oczu
Są takie momenty, gdy ufa się już tylko Bogu
A wszystko czego chce się, to jakiś na szczęście sposób
Gdy z kolejnych łez atak przychodzi złości
O ścianę niszczysz pięści, miotasz się w bezsilności (...)"
  • awatar Aukcje Allegro majk1993: Lubisz sagę/ serial Pamiętniki Wampirów ? Jeśli tak mam dla ciebie doskonałą ofertę ! Książki L. J. Smith "Pamiętniki Wampirów" jedynie po 10 zł na moich aukcjach allegro ! http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=23537720 Serdecznie zapraszam !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kłamałam i kłamstw słuchałam. Codziennie wracałam do przeszłości, otaczałam się małymi symbolami minionych czasów. Potraktowałam swoje oczy mydlinami, zaszyłam usta. Postawiłam mur argumentów, by nie próbować. Na ziemi poukładałam marzenia. Znów owinęłam się szczelnie w swoją własną osobowość. Ale to było kiedyś. Teraz z dumną miną przechadzam się po celi, którą sama sobie zbudowałam. Choć pisanie tu działa jak jakiś narkotyk. To jedyne, czego oczekuję. Tego popołudnia czytałam, to co napisałam… I to wydawało mi się żywe. Wiem, że wydaje się żywe, bo moja teraźniejszość uzupełnia to drobiazgami, których inna osoba nie byłaby wstanie zrozumieć. Chciałam powiedzieć, że to próżność. Ale to wygląda również jak jakieś czary… A ja po prostu nie mogę żyć w tej skórze. Chociaż pewnie oszalałabym, gdybym w niej nie żyła.
 

 
"Życie to komedia absurdu, która co i rusz jest przerywana gromami tragedii, żeby nastrój całości nie był monotonny, a slapstickowy efekt przez kontrast mógł być zabawniejszy. "
 

 
Ludzie głęboko zranieni zazwyczaj zadają ból innym. Tłumaczą sobie, że jakoś muszą odreagować, muszą pozbyć się tego cierpienia, a najłatwiej zrobić to właśnie w taki nieinwazyjny sposób: tu kogoś popchnąć, tam coś powiedzieć, jeszcze gdzie indziej kogoś zmieszać z błotem. Ale prawda jest inna. Nie zadajemy innym bólu dlatego, że musimy jakoś sobie „odrobić” nasz własny. Nie. Jeśli cierpią wszyscy, ból jest łatwiejszy do zniesienia.
 

 
“Krzyk lub przeciągłe wycie, brzęk wybijanej głową szyby, płacz przechodzący w szloch, nienaturalny, smutny śmiech, wołanie o pomoc, nagość lub dziwaczna odzież, oczy szkliste, drżące dłonie, głód nikotynowy, opary neuroleptyków. To zewnętrzne formy niepokoju. A wewnątrz schizofrenia.”
 

 
"Twoje istnienie nie jest dla mnie przypadkiem- musiałeś być, bo ludzie podobni do mnie też muszą się rodzić. W końcu nie jestem aż takim ewenementem. I nic mnie nie obchodzi to, kim jesteś- jesteś moim alter ego- to wystarcza, tym jednym, wybranym z tysięcy, którego mogę lubić. Chciałabym, abyś ty czuł to samo. Ja ci się oddałam więcej niż ty mnie(...) "
 

 
Nie jestem nikomu winna posłuszeństwa, nie mam obowiązków ani zmartwień, nie ma we mnie uprzedzenia ani nienawiści. Nie jestem ani za, ani przeciw. Zachowuję neutralność. Psychoza skacze mi do gardła ze wzmożoną siłą, jakby tylko na to czekała. Czuję ból innych, ale nie mogę wziąć ich życia w swoje ręce. Z resztą, po co... mam dość swojego bólu. Mojego i niczyjego innego. Tak autorskiego i niepowtarzalnego.
 

 

“Znów jestem tu na krawędzi, chciałabym móc pozwolić temu odejść, wiem że jestem tylko o krok od kręcenia się w kółko...”


Trację motywacje... Trację brak chęci do czegokolwiek...
Pytam siebie czy jest sens tej diety...
Ciągle jestem coraz grubsza.. w moich oczach.
Tyjęę !!! Codziennie w lustrze widzę coraz grubszą mnie.
 

 
Zasnąć, spać głęboko i bez snów, wyzwolić od wszystkich smutków, trosk i zmartwień, aż obudzę się rano, wypoczęta i uzdrowiona. W dawnej rzeczywistości, zanim to wszystko się stało. Ale tak nie będzie. Życie biegnie swoim torem .
 

 
ostatnio dni mijają mi totalnie bezproduktywnie. chociaż sama nie jestem w stanie, odpowiedzieć sobie na pytanie, z czego to wynika. nie chcę przyznać sama przed sobą, że to tylko czyste lenistwo ;] dobrze, że wszystko można zwalić na porę roku. zima to nie jest dobry czas. tym bardziej, że mój wrodzony optymizm, już jakiś czas temu odszedł ode mnie bez pożegnania, i nie daje znaku życia..

‘ i ta zima.. tak ciężko się ludziom wstaje, a tak chętnie zasypia.
 

 
'Zastanawialiście się kiedyś, czym jest szczęście? czy szczęście można zdefiniować kilkoma prostymi słowami, i nazwać emocją?
szczęście, to na pewno ON. kiedy po ciężkim dniu, spotyka się ze mną, jego ciepłe spojrzenie i całus. Granice szczęścia wyznaczają wtedy jego ramiona. Szczęście, to w przyszłości cząstka nas. To patrzenie, jak ta cząstka rośnie, stawia pierwsze kroki, śmieje się, idzie do szkoły. szczęście to, to że potrafimy razem przezwyciężyć wszelkie problemy, które życie rzuca nam pod nogi jak kłody. szczęście, to nasz małe – wielkie osobiste sukcesy. Szczęście to robienie tego, co się kocha, spełnianie się, realizowanie swoich pasji.
Ale szczęście ma też inny wymiar. dla chorego na białaczkę, to znalezienie dawcy i przeszczep szpiku. dla narkomana, to kolejna działka. dla alkoholika – kolejna butelka czegokolwiek, co posiada promile, potrzebne mu do przeżycia, jak tlen.
tak więc, szczęście jest pojęciem względnym, i chyba błędem byłoby uogólnianie i skracanie jego definicji do jednego zdania. Bo przecież 'szczęście to przelotny gość. szczęście to piórko na dłoni, co zjawia się, gdy samo chce i gdy się za nim nie goni..
 

 
Większość tajemnic jest sekretami ust. Pogłoskami i przekazywanymi szeptem skandalami. Te tajemnice pragną się wyrwać na swobodę. Tajemnica ust jest jak kamyk w bucie. Z początku ledwie go czujesz. Potem zaczyna cię drażnić, aż staje się niemożliwy do zniesienia. Tajemnice ust przybierają na sile tym bardziej, im dłużej się ich nie zdradza; puchną, póki nie zaczną napierać na wargi. Walczą o wolność.
 

 
Moje oczy cierpią, gdy na was patrzę. Jesteście tacy, tacy… bezosobowi. Bez twarzy. Nie myślicie. Pewnie nawet nie czujecie. Bezsensowne żarciki, wygłupy, uśmieszki i podskoki. Kolorowe gwiazdeczki i puchate chmurki. Słuchając was czuję, jak wraca mi się jedzenie, moja krew zamienia się w bitą śmietanę. Mam wrażenie, że ktoś wlewa mi przez ucho kwas do mózgu, który zmienia się w niedającą się opisać ciecz, i powoli sama zamieniam się w różowego jednorożca. Uwaga, mówię! Ekhm : pogardzam wami wszystkimi i mam do was - hołoty umysłowej- taki wstręt, że pluję wam w twarz tęczą.
 

 
`bo prawdziwe uczucie co by się nie działo nie przemija...
 

 
Jedyną rzeczą, jakiej nauczyłam się przez całe życie, jest ta, że nigdy nic się nie dzieje tak, jak byśmy chcieli.
 

 
Miałeś kiedyś sen, który wydawał się prawdziwy? A gdybyś nie mógł się z niego obudzić? Jak odróżniłbyś świat snu od realnego?
 

 
"To wszystko iluzje! Kaprysy postrzegania! Wytwory słabego ludzkiego umysłu, próbującego desperacko uzasadnić swoje istnienie, które pozbawione jest jakiegokolwiek celu lub znaczenia, a wszystkie one są tak samo sztuczne jak plastik sam w sobie. Jednakże tylko ludzki umysł mógł stworzyć coś tak mdłego jak miłość. "